Uszczęśliwianie innych jest marzeniem ludzi szczęśliwych Phil Bosmans

Usłyszałem kiedyś słowa mówiące o tym, że dwa szczęścia są na ziemi: jedno małe: bycie szczęśliwym, drugie duże: dzielenie się szczęściem. Nie ukrywam, że sentencja ta na długo utkwiła mi w pamięci. Postanowiłem zamienić ją w czyn.


Fryzjerstwo fascynowało mnie od zawsze. Wiedziałem, że może przyczynić się do mojej ogólnej satysfakcji. Drugim etapem miało być uszczęśliwianie innych a to wymagało nauki, pracy i jeszcze raz pracy.


Rozpocząłem naukę w Akademii stylizacji M.P. Babicz. Jednocześnie pracowałem w teatrze STU. Nie dlatego, że jestem teatromanem, ale uważam, że to idealne miejsce by nauczyć się prawdziwej sztuki stylizacji. Dodatkowo, obserwacja gry aktorskiej oraz przyjmowania przez nich diametralnie różnych ról nauczyło mnie by pamiętać, że w życiu każdy z nas posiada „wiele twarzy”. Należy o tym pamiętać również przy doborze fryzury.


Kolejnym doświadczeniem była dla mnie praca w Akademii Macieja Maniewskiego. Przez te kilka lat mogłem uczyć się od najlepszych. Obserwowałem ich technikę strzyżeń, sposób doboru fryzury, zabawę kolorami. Inspirowało mnie to do stworzenia swojej ”sztuki fryzjerskiej”. Vidall Sassoon - jeden z najbardziej popularnych, a przede wszystkim najlepszych stylistów na świecie nauczył mnie, że czasami prosta fryzura jest optymalnym rozwiązaniem. Uwielbiam awangardowe cięcia i ostre kolory, ale nigdy nie namawiam na to swoich klientek jeśli czuję, że nie są na to gotowe lub gdy wiem, że nie stworzy to harmonii z ich wizerunkiem. Piękno należy podkreślać a nie przysłaniać. Źle dobrana fryzura mogłaby się do tego przyczynić, a przecież ja chcę uszczęśliwiać!


Mój salon ma być świątynią włosa, miejscem gdzie każdy jest indywidualnością a królem nie jestem ja, lecz klient. Nie mam się spełniać poprzez narzucanie cięć, fryzur a poprzez dawkowanie zadowolenia, które ma narastać z minuty na minutę dzięki mojej pomocy, mojej pracy. Uzyskany efekt ma być wspólnym dziełem. Tylko wtedy poziom satysfakcji będzie optymalny.

Zapraszam serdecznie,

Maciej Adamczyk